Starając się wykryć niektóre korzenie złej sytuacji obecnej w zakre­sie wzajemnego ustawienia placówek naukowo-badawczych, nie miałem ambicji wyczerpać tego zagadnienia. W tej chwili chodziło tylko o za­sygnalizowanie tego problemu. Mam. nadzieję, że dyskusja na obecnym -Zgromadzeniu, że praktyczne wnioski wydziałów, że wreszcie przyszła praca Prezydium nie tylko przyczyni się do pogłębienia tej analizy, ale pozwoli na skuteczną walkę o przezwyciężenie przyczyn naszych w tym zakresie niepowodzeń. Ja zaś z kolei pragnąłbym przejść do grupy spraw, ściśle zresztą związanych z poprzednio omawianymi, a również szkodli­wie ciążącymi na naszym życiu naukowym. W odróżnieniu jednak od poprzednich radykalne ich usunięcie zależy przede wszystkim od nas samych, choć i w tym wypadku wina nie zrodziła się tylko w naszym środowisku. Niewłaściwe zrozumienie hasła „nauka w służbie narodu postępu” prowadziło również do niewłaściwego pojmowania kierowa­nia życiem naukowym. Nikt nie potrafi udowodnić, że „kierowanie” i „komenderowanie” to pojęcia równoznaczne, a , tymczasem jeżeli nie w teorii, to w praktyce były one często traktowane wymiennie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *